• Facebook
  • Google+
  • Twitter

24 kwietnia 2010r na cmentarzu przy kościele św. Anny Świerklanach, odsłonięto płytę upamiętniającą ofiary Marszu Śmierci z obozu Auschwitz do Wodzisławia.

Tragiczny, 63-kilometrowy marsz przechodził przez Świerklany 18 stycznia 1945 r. 10 ciał więźniów, którzy nie wytrzymali jego trudów, pochowano we wspólnej mogile. Trzy lata później mieszkańcy Świerklan sami ufundowali nagrobek. Na tablicy wyryto napis: „Tu spoczywają w Bogu Męczennicy Oświęcimscy z 18 I 1945 r.” oraz 10 obozowych numerów ofiar, które odczytane zostały z naszywek na odzieniu bądź z tatuażu na ciele. Spisał je przed 65 laty miejscowy grabarz, Konstanty Dolnik. Przez dziesięciolecia personalia ofiar nie były znane. Teraz, dzięki staraniom m.in. grupy obywateli Izraela, kilku ofiarom udało się przywrócić imię i nazwisko. Zostały umieszczone na odsłoniętej płycie. Ufundowali ją obywatele Izraela, których kilkudziesięcioosobowa delegacja pojawiła się wczoraj na uroczystości. Wyryte w kamieniu numery obozowe 10 więźniów i nazwiska pięciu z nich mają upamiętnić nie tylko ich tragiczne losy, ale są też hołdem złożonym mieszkańcom tej niewielkiej gminy, którzy nie wahali się narazić własnego życia, by godnie pochować poległych w 1945 roku.
Za to poświęcenie osobiście dziękowali im goście z Izraela.

– Losy dwóch i pół miliona Żydów wciąż pozostają nieznane. I być może nigdy już ich nie poznamy. Ale rodziny pięciu osób spoczywających pod tym pomnikiem już wiedzą, co stało się z ich bliskimi. Jesteśmy za to wdzięczni – mówiła wzruszona Lea Gannot przedstawicielka Zarządu Izraelskich Lotnisk.
Inicjatywę od dawna wspierali także pracownicy ambasady tego kraju w Polsce. – Dzięki takim działaniom nie tylko nasze narody mogą nawiązać współpracę ze sobą, ale najważniejsze jest to, że od tej pory bezimiennym ofiarom wojny dajemy imiona i nazwiska – podkreśla Michał Sobelmann, rzecznik Ambasady Izraela w Polsce.

Przywracanie pamięci o nich nie było jednak łatwe. Personalia dwóch pierwszych osób – więźniarek Rose Kobylinski i Inge Prage – udało się odkryć dzięki staraniom uczniów i nauczycieli miejscowego Gimnazjum nr 2. – Zwróciliśmy się do Muzeum w Oświęcimiu z prośbą o pomoc w ustaleniu nazwisk pochowanych. Zależało nam na tym, bo od dawna opiekujemy się pomnikiem. Nasze dzieci sprzątają teren wokół, czyszczą go, palą tam znicze – mówi Iwona Barchańska, nauczycielka historii w szkole.

W szkolnym archiwum zachowały się także wspomnienia najstarszych mieszkańców gminy, które spisali uczniowie gimnazjum.

– Jest tutaj na przykład informacja o kuzynie jednej z mieszkanek Świerklan, który uratował dwie Żydówki, które uciekły z Marszu Śmierci. Obie kobiety, które schowały się w jego stodole, przeżyły wojnę. Po kilku latach wróciły do Świerklan i całą rodzinę swojego wybawcy zabrały na wycieczkę do Izraela – mówi nauczycielka historii.

Mieszkańcom Izraela, którzy w kwietniu przyjechali, udało się ustalić personalia dwóch kolejnych ofiar – to Helene Pacifici i Ilse Lowe. Ta pierwsza to Włoszka, która trafiła do Oświęcimia 10 kwietnia 1944 roku. A Ilse trafiła do obozu z Holandii, we wrześniu 1944 roku.

Piąta ofiara to Ernestine Levy. Jej dane zostały zamieszczone na nagrobnej płycie, choć nadal eksperci mają wątpliwości, czy to ona została pochowana w tym miejscu. Numer obozowy czasami nie wystarczał, by zidentyfikować płeć ofiary.

– Jeśli numerem obozowym 50380 został oznaczony mężczyzna, to wiadomo jedynie, że został on przywieziony do obozu w Auschwitz w transporcie z Radomia 21 lipca 1942 roku. Jeśli jednak tym numerem oznaczona została kobieta, to była to faktycznie Ernestine Levy, urodzona 15 marca 1891 roku w Paryżu, a przywieziona do Auschwitz w transporcie z obozu Drancy 20 lipca 1943 roku – tłumaczy Wojciech Płosa, szef archiwum Muzeum Auschwitz w Oświęcimiu.
W tym wypadku eksperci uznali za bardziej prawdopodobną wersję o Ernestine.

Wojciech Płosa tłumaczy, że ustalenie personaliów ofiar Marszu Śmierci jest dziś niezwykle trudne. – Z tego okresu zachowało się niewiele dokumentów w naszych zbiorach. Ponieważ naziści zniszczyli większość akt z biur obozowych, nie jesteśmy w stanie ustalić nie tylko losów, ale bardzo często nawet i podstawowych danych personalnych – mówi Wojciech Płosa.

Właśnie z tego powodu szóstą osobę na świerklańskiej płycie opisano podpisem „polski więzień”. – Wiemy jedynie tyle, że był to mężczyzna i do Auschwitz został przywieziony w transporcie z Krakowa i Tarnowa 28 stycznia 1943 roku – podkreśla Wojciech Płosa.

Przypomnijmy, Marsz Śmierci z Oświęcimia do Wodzisławia był największym, jaki odbywał się wówczas w Polsce. W obawie przed nadchodzącym frontem hitlerowcy zarządzili ewakuację 56 tysięcy więźniów 17 stycznia, w samym środku mroźnej zimy. Do Wodzisławia dotarł zaledwie co czwarty uczestnik.

Współpraca: JACK, MUS
Autor: Barbara Kubica – Dziennik Zachodni

24 kwietnia 2010r na cmentarzu przy kościele św. Anny Świerklanach, odsłonięto płytę upamiętniającą ofiary Marszu Śmierci z obozu Auschwitz do Wodzisławia.

Tragiczny, 63-kilometrowy marsz przechodził przez Świerklany 18 stycznia 1945 r. 10 ciał więźniów, którzy nie wytrzymali jego trudów, pochowano we wspólnej mogile. Trzy lata później mieszkańcy Świerklan sami ufundowali nagrobek. Na tablicy wyryto napis: „Tu spoczywają w Bogu Męczennicy Oświęcimscy z 18 I 1945 r.” oraz 10 obozowych numerów ofiar, które odczytane zostały z naszywek na odzieniu bądź z tatuażu na ciele. Spisał je przed 65 laty miejscowy grabarz, Konstanty Dolnik. Przez dziesięciolecia personalia ofiar nie były znane. Teraz, dzięki staraniom m.in. grupy obywateli Izraela, kilku ofiarom udało się przywrócić imię i nazwisko. Zostały umieszczone na odsłoniętej płycie. Ufundowali ją obywatele Izraela, których kilkudziesięcioosobowa delegacja pojawiła się wczoraj na uroczystości. Wyryte w kamieniu numery obozowe 10 więźniów i nazwiska pięciu z nich mają upamiętnić nie tylko ich tragiczne losy, ale są też hołdem złożonym mieszkańcom tej niewielkiej gminy, którzy nie wahali się narazić własnego życia, by godnie pochować poległych w 1945 roku.
Za to poświęcenie osobiście dziękowali im goście z Izraela.

– Losy dwóch i pół miliona Żydów wciąż pozostają nieznane. I być może nigdy już ich nie poznamy. Ale rodziny pięciu osób spoczywających pod tym pomnikiem już wiedzą, co stało się z ich bliskimi. Jesteśmy za to wdzięczni – mówiła wzruszona Lea Gannot przedstawicielka Zarządu Izraelskich Lotnisk.
Inicjatywę od dawna wspierali także pracownicy ambasady tego kraju w Polsce. – Dzięki takim działaniom nie tylko nasze narody mogą nawiązać współpracę ze sobą, ale najważniejsze jest to, że od tej pory bezimiennym ofiarom wojny dajemy imiona i nazwiska – podkreśla Michał Sobelmann, rzecznik Ambasady Izraela w Polsce.

Przywracanie pamięci o nich nie było jednak łatwe. Personalia dwóch pierwszych osób – więźniarek Rose Kobylinski i Inge Prage – udało się odkryć dzięki staraniom uczniów i nauczycieli miejscowego Gimnazjum nr 2. – Zwróciliśmy się do Muzeum w Oświęcimiu z prośbą o pomoc w ustaleniu nazwisk pochowanych. Zależało nam na tym, bo od dawna opiekujemy się pomnikiem. Nasze dzieci sprzątają teren wokół, czyszczą go, palą tam znicze – mówi Iwona Barchańska, nauczycielka historii w szkole.

W szkolnym archiwum zachowały się także wspomnienia najstarszych mieszkańców gminy, które spisali uczniowie gimnazjum.

– Jest tutaj na przykład informacja o kuzynie jednej z mieszkanek Świerklan, który uratował dwie Żydówki, które uciekły z Marszu Śmierci. Obie kobiety, które schowały się w jego stodole, przeżyły wojnę. Po kilku latach wróciły do Świerklan i całą rodzinę swojego wybawcy zabrały na wycieczkę do Izraela – mówi nauczycielka historii.

Mieszkańcom Izraela, którzy w kwietniu przyjechali, udało się ustalić personalia dwóch kolejnych ofiar – to Helene Pacifici i Ilse Lowe. Ta pierwsza to Włoszka, która trafiła do Oświęcimia 10 kwietnia 1944 roku. A Ilse trafiła do obozu z Holandii, we wrześniu 1944 roku.

Piąta ofiara to Ernestine Levy. Jej dane zostały zamieszczone na nagrobnej płycie, choć nadal eksperci mają wątpliwości, czy to ona została pochowana w tym miejscu. Numer obozowy czasami nie wystarczał, by zidentyfikować płeć ofiary.

– Jeśli numerem obozowym 50380 został oznaczony mężczyzna, to wiadomo jedynie, że został on przywieziony do obozu w Auschwitz w transporcie z Radomia 21 lipca 1942 roku. Jeśli jednak tym numerem oznaczona została kobieta, to była to faktycznie Ernestine Levy, urodzona 15 marca 1891 roku w Paryżu, a przywieziona do Auschwitz w transporcie z obozu Drancy 20 lipca 1943 roku – tłumaczy Wojciech Płosa, szef archiwum Muzeum Auschwitz w Oświęcimiu.
W tym wypadku eksperci uznali za bardziej prawdopodobną wersję o Ernestine.

Wojciech Płosa tłumaczy, że ustalenie personaliów ofiar Marszu Śmierci jest dziś niezwykle trudne. – Z tego okresu zachowało się niewiele dokumentów w naszych zbiorach. Ponieważ naziści zniszczyli większość akt z biur obozowych, nie jesteśmy w stanie ustalić nie tylko losów, ale bardzo często nawet i podstawowych danych personalnych – mówi Wojciech Płosa.

Właśnie z tego powodu szóstą osobę na świerklańskiej płycie opisano podpisem „polski więzień”. – Wiemy jedynie tyle, że był to mężczyzna i do Auschwitz został przywieziony w transporcie z Krakowa i Tarnowa 28 stycznia 1943 roku – podkreśla Wojciech Płosa.

Przypomnijmy, Marsz Śmierci z Oświęcimia do Wodzisławia był największym, jaki odbywał się wówczas w Polsce. W obawie przed nadchodzącym frontem hitlerowcy zarządzili ewakuację 56 tysięcy więźniów 17 stycznia, w samym środku mroźnej zimy. Do Wodzisławia dotarł zaledwie co czwarty uczestnik.

Współpraca: JACK, MUS
Autor: Barbara Kubica – Dziennik Zachodni




NADCHODZĄCE WYDARZENIA

Organizujesz wydarzenie na terenie gminy? Daj znać na swierklany@gmail.com!
k4art

OSTATNIO KOMENTOWANE

  • adi "klupni sie w tyn tepy łeb" Ostra wymiana zdań z zaskakującym finałem [2017-04-18 16:31:00]
  • Ania Nowak "Miód gryczany jest świetny. Mój dziadek który miał kiedyś pasiekę mówił że to najzdrowszy gatunek miodu. Na wcinaj są dość wysokie ceny :/ troche taniej jest tu: https://www.sloikmiodu.pl/miod-gryczany" Rozsmakuj się w miodzie gryczanym i zadbaj o swoje zdrowie [2017-04-13 17:01:00]
  • ula "Co za ludzie, będą strzelać focha bo ich wódz (Antek Mrowiec) przegrał wybory na wójta. W kościele w pierwszych ławkach siedzą, "przykładni parafianie" a tu pokazali, gdzie mają ludzi. Wstyd, naprawdę dzieci w przedszkolu prezentują bardziej dojrzałe postawy niż wy na tych waszych stołeczkach. Serio nie jest wam wstyd? Prezentujecie wieśniactwo na najwyższym poziomie." Ostra wymiana zdań z zaskakującym finałem [2017-04-11 08:17:00]
  • basia "sesje rady gminy zwołuje przewodnicząca rady gminy( ta sesja była na wniosek wójta) .......a nie wójt.....on jest tam tylko gościem jak to określił.... PANIE RADNY JURASZEK!!!!!" Ostra wymiana zdań z zaskakującym finałem [2017-04-10 21:13:00]
  • Marekcb500 "Ościenne gminy od lat prowadzą dotacje do wymiany kotłów, montażu kolektorów słonecznych, pomp ciepła. Kwoty dofinansowania to 5-6tyś. zł. Nasi radni są w stanie pogrążyć całą gminę byle była ich racja. Szanowni Państwo radni czas pomyśleć o Waszych wyborcach a nie o prywatnych wojnach" Dotacji do wymiany pieców nie będzie? W gminie wrze [2017-04-07 10:47:00]
  • Zenek "też jakoś nie stylistycznie..." Dotacji do wymiany pieców nie będzie? W gminie wrze [2017-04-05 18:38:00]
SPORT
Wyniki turnieju „Gramy dla Piotrusia”
  

W minioną sobotę tj. 14 stycznia odbył się turniej piłki nożnej „Gramy dla Piotrusia”. 1 miejsce zajęła drużyna GKS Pierwszy Chwałowice, 2 miejsce MAD MICK 6 Katowice, 3 miejsce Wiśniówka Świerklany

Świerklany MTB maraton Marklowice 2016
  

To był dość szalony pomysł – zorganizowanie maratonu MTB w Świerklanach i Marklowicach. Ale mając do dyspozycji tak fantastyczne tereny do uprawiania MTB (mimo braku gór), uznaliśmy, że trzeba się tym podzielić z innymi maniakami tego pięknego sportu, a dodatkowo zachęcić tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z rowerem.

Sąsiedzki bieg na Dzień Dziecka
  

Aż 343 biegaczy wzięło udział w Biegu Integracyjnym pn. „Biegaj z nami sąsiadami”, organizowanym przez SP nr 1 im. Ludwika Holesza oraz Gminny Ośrodek Kultury i Rekreacji, pod honorowym patronatem Wójta Gminy Świerklany i Starosty Rybnickiego.

EDUKACJA
Szlachetna Paczka w SP Jankowice
  

Samorząd Uczniowski nie zaniedbał szkolnej tradycji i również w tym roku przyłączył się do akcji „Szlachetna Paczka”. W miniony „weekend cudów” zawieźliśmy podarunki dla rodziny z Niewiadomia.

Jankowice i Rybnik razem na wymianie w Niemczech
  

Dwunastoosobowa grupa z Gimnazjum im. Księdza Walentego w Jankowicach w towarzystwie uczniów z rybnickiego Gimnazjum Mistrzostwa Sportowego wyruszyła w podróż do szkoły partnerskiej IGS Göttingen (Getynga).

Teatralne sukcesy uczniów ze Świerklan
  

Dwa dziecięce teatry, działające przy Szkole Podstawowej nr 1 im. Ludwika Holesza w Świerklanach, odniosły w ostatnim czasie kilka sporych sukcesów na wojewódzkich i ogólnopolskich festiwalach.

Konkurs wiedzy o Chorwacji
  

W lutym 2016 r. Gimnazjum im. Księdza Walentego w Jankowicach zostało zaproszone do udziału w „Konkursie wiedzy o Chorwacji”, zorganizowanym z okazji 25-lecia niepodległości Republiki Chorwacji.

Świerklany