• Facebook
  • Google+
  • Twitter

Na łamach Tygodnika Regionalnego „Nowiny” ukazywały się już materiały o Mariuszu Urbanku z Jankowic, który zbierał na nowy rower. Rower, m.in. dzięki Czytelnikom „Nowin”, udało się kupić, a Mariusz ma na koncie coraz to śmielsze wyprawy.

Właśnie podesłał do redakcji Tygodnika Regionalnego “Nowiny” korespondencję z samotnej wyprawy po Beskidach! Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że Mariusz urodził się z porażeniem mózgowym…

Z miłości do roweru oraz gór zrodził się pomysł samotnego wyjazdu w nasze Beskidy. Kto mnie zna i ma na uwadze stopień mojej niepełnosprawności, ten powie, że jest to wręcz niemożliwe!
W zasadzie pomysł ten chodził za mną od wielu lat, aż w końcu udało się go w tym roku zrealizować i to na dodatek wyjazd ten był połączony z rehabilitacją klasyczną. Biorąc pod uwagę moje ograniczenia ruchowe i nieprzewidziane sytuacje z którymi musiałem sobie poradzić, był to dla mnie wyjazd pod znakiem wielopłaszczyznowej rehabilitacji.

Pierwszego dnia – To właściwie dzień wielu niewiadomych, gdzie musiałem się rozpakować, ustalić plan zabiegów i rozwiązać sprawę posiłków. Sama konsumpcja nie jest dla mnie sprawą łatwą…
Z bagażami udało mi się wjechać na rowerze pod sam pokój; zabiegi miałem zaraz po śniadaniu i basem o dowolnej porze dnia. Dzięki uprzejmości kelnerek posiłki były mi podawane do pokoju. Mając na uwadze kilkugodzinne wycieczki rowerowe, poprosiłem o śniadania i obiadokolacje, posiłki te podawano mi do pokoju nawet gdy byłem jeszcze w trasie. Wszystkie te rozwiązania były dla mnie na tyle wygodne, że byłem niezależny i samowystarczalny.

Drugiego dnia początkowo chciałem ostro zaatakować i ruszyć na Biały Krzyż i Skrzyczne, lecz w ostateczności pojechałem w drugą stronę na dobrze znany mi szczyt, Równicę w Ustroniu. Te moje wycieczki to nie wyścigi. Dlatego pozwalałem sobie na przypadkowe rozmowy, lecz gdy tylko wspomniałem o Równicy, słyszałem głosy typu: „uważaj bo tam wysoko” i zaraz potem pytanie o stan moich hamulców. Nie było łatwo, lecz po kilku godzinach wysiłku czekała na mnie nagroda w postaci przepysznej szarlotki, którą mogłem się rozkoszować podziwiając przepiękne widoki Beskidów.
Trzeciego dnia poczułem się już nieco pewniej i postanowiłem wyruszyć w dziewicze jak dla mnie tereny, czyli na Skrzyczne. To najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego. Po wjechaniu na Biały Krzyż (Przełęcz Salmopolską) i zjeździe do Szczyrku, odszukałem ulicę Skrzyczańską, bo taką właśnie trasę wjazdu ustaliłem po wcześniejszych kilkumiesięcznych analizach tego terenu.
Początek ulicy był bardzo stromy, lecz pewny, bo wyasfaltowany. Dalej asfalt zmienił się w betonowe płyty, a następnie w szuter. Tutaj miałem prawdziwy dylemat. Problem polegał na tym, iż jadąc drogą szutrową o dużym nachyleniu traciłem przyczepność z podłożem. Po przejechaniu kilkuset merów taką drogą i po rozmowie z innym rowerzystą doszedłem do wniosku, że na takich oponach wyżej nie wjadę. Nie pozostało mi nic innego jak zawrócić, czyli wjechać na Biały Krzyż od strony Szczyrku, a potem do Wisły, gdzie w pokoju czekał na mnie już posiłek. Co prawda nie zdobyłem szczytu, lecz po raz kolejny przekonałem się, że góry uczą pokory…

Czwartego dnia, po bardzo trudnej lecz malowniczej trasie. wybrałem coś łatwiejszego, dobrze mi znanego, a wybór padł na Stecówkę. Trasa niby łatwa, bo bardzo dobrze mi znana, lecz nawet wieloletni kompan w rozmowie telefonicznej mi ją odradzał, a to ze względu na bardzo wysokie temperatury. Słuchając jednym uchem kumpla a drugim głosu rozsądku, wybrałem trasę przez tamę, a następnie wzdłuż Czarnej Wisełki, wiedząc, że cień lasów oraz chłód strumienia trochę złagodzą żar lejący się z nieba. Jednakże 300-400 metrów przed szczytem wyjeżdża się na otwartą przestrzeń. Główny nurt rzeki pozostaje gdzieś z lewej strony. Nachylenie tego ostatniego odcinka jest bardziej strome. Wtedy to poczułem, co to znaczy żar lejący się z nieba, bo wraz z nim zalewał mnie pot. Tutaj nagrodą dla mnie był widok nowego małego drewnianego kościoła i zapewnienie górala, że wszystko jest na dobrej drodze do jego ukończenia i poświęcenia…

Piątego dnia, po kilku dniach ostrej rowerowej jazdy nadszedł dzień odpoczynku. Odpoczynek ten też był podyktowany bardzo wysokimi temperaturami. W tym dniu tak się szczęśliwie złożyło, że odwiedziła mnie moja ukochana Marysia, więc mieliśmy okazję schłodzić się w rzece. Wieczorem po upalnym dniu nadeszła bardzo gwałtowna burza, która całkowicie zmieniła aurę gór…

Szósty dzień – deszczowy, mokry, wręcz chłodny. Pomimo takiej niesprzyjającej pogody wybrałem krótki lecz również atrakcyjny szlak dookoła Wisły. Przez pierwsze dwa kilometry, jadąc ulicą Bukową, towarzyszył mi drobny deszcz, lecz miałem nadzieję, że mnie opuści i tak taż się stało po dwóch kilometrach. Głównym celem tej wycieczki było dotarcie do miejsca, w którym można przeczytać hasło: Życie Jest Grą – Świat Boiskiem, Bóg Sędzią. Czy wiecie gdzie się znajduje się to zdanie?

Siódmy dzień upłynął pod znakiem pakowania i wyjazdu. Byłem sam również do pakowania. Robiłem to po raz pierwszy, więc nie wiedziałem ile czasu mi to zajmie… Pomimo bardzo ograniczonego czasu pozwoliłem sobie na mały, szybki trip do Ustronia i z powrotem.

W przeciągu tego tygodnia było mi dane podziwiać przepiękne widoki, zdobywając kolejne szczyty naszych polskich Beskidów. Te dni były pełne wyzwań i zaskakujących sytuacji, w których musiałem sobie sam poradzić. Po takim tygodniu jestem silniejszy, sprawniejszy i gotów by jechać dalej i wyżej.

Taki wyjazd nie byłby możliwy, gdyby nie wiele osób które dołączyły się do akcji „1% – Jestem Wasz Jedyny”, którą prowadzę od kilku lat. Pamiętaj, że Ty również możesz pomóc, dziękuję.

Autor: ADR
Źródło: www.nowiny.rybnik.pl




NADCHODZĄCE WYDARZENIA

Organizujesz wydarzenie na terenie gminy? Daj znać na swierklany@gmail.com!
k4art

OSTATNIO KOMENTOWANE

  • EdwardKwaśny "25.09.2017 o godzinie 17:00 w małej sali OSP w Świerklanach odbędzie się spotkanie z Posłem na Sejm RP Czesławem Sobierajskim. Serdecznie zapraszam!" Przejazd korowodu dożynkowego Świerklany 2017 [2017-09-20 09:06:00]
  • adi "klupni sie w tyn tepy łeb" Ostra wymiana zdań z zaskakującym finałem [2017-04-18 16:31:00]
  • Ania Nowak "Miód gryczany jest świetny. Mój dziadek który miał kiedyś pasiekę mówił że to najzdrowszy gatunek miodu. Na wcinaj są dość wysokie ceny :/ troche taniej jest tu: https://www.sloikmiodu.pl/miod-gryczany" Rozsmakuj się w miodzie gryczanym i zadbaj o swoje zdrowie [2017-04-13 17:01:00]
  • ula "Co za ludzie, będą strzelać focha bo ich wódz (Antek Mrowiec) przegrał wybory na wójta. W kościele w pierwszych ławkach siedzą, "przykładni parafianie" a tu pokazali, gdzie mają ludzi. Wstyd, naprawdę dzieci w przedszkolu prezentują bardziej dojrzałe postawy niż wy na tych waszych stołeczkach. Serio nie jest wam wstyd? Prezentujecie wieśniactwo na najwyższym poziomie." Ostra wymiana zdań z zaskakującym finałem [2017-04-11 08:17:00]
  • basia "sesje rady gminy zwołuje przewodnicząca rady gminy( ta sesja była na wniosek wójta) .......a nie wójt.....on jest tam tylko gościem jak to określił.... PANIE RADNY JURASZEK!!!!!" Ostra wymiana zdań z zaskakującym finałem [2017-04-10 21:13:00]
  • Marekcb500 "Ościenne gminy od lat prowadzą dotacje do wymiany kotłów, montażu kolektorów słonecznych, pomp ciepła. Kwoty dofinansowania to 5-6tyś. zł. Nasi radni są w stanie pogrążyć całą gminę byle była ich racja. Szanowni Państwo radni czas pomyśleć o Waszych wyborcach a nie o prywatnych wojnach" Dotacji do wymiany pieców nie będzie? W gminie wrze [2017-04-07 10:47:00]
SPORT
Wyniki turnieju “Gramy dla Piotrusia”
  

W minioną sobotę tj. 14 stycznia odbył się turniej piłki nożnej “Gramy dla Piotrusia”. 1 miejsce zajęła drużyna GKS Pierwszy Chwałowice, 2 miejsce MAD MICK 6 Katowice, 3 miejsce Wiśniówka Świerklany

Świerklany MTB maraton Marklowice 2016
  

To był dość szalony pomysł – zorganizowanie maratonu MTB w Świerklanach i Marklowicach. Ale mając do dyspozycji tak fantastyczne tereny do uprawiania MTB (mimo braku gór), uznaliśmy, że trzeba się tym podzielić z innymi maniakami tego pięknego sportu, a dodatkowo zachęcić tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z rowerem.

Sąsiedzki bieg na Dzień Dziecka
  

Aż 343 biegaczy wzięło udział w Biegu Integracyjnym pn. „Biegaj z nami sąsiadami”, organizowanym przez SP nr 1 im. Ludwika Holesza oraz Gminny Ośrodek Kultury i Rekreacji, pod honorowym patronatem Wójta Gminy Świerklany i Starosty Rybnickiego.

EDUKACJA
Szlachetna Paczka w SP Jankowice
  

Samorząd Uczniowski nie zaniedbał szkolnej tradycji i również w tym roku przyłączył się do akcji “Szlachetna Paczka”. W miniony “weekend cudów” zawieźliśmy podarunki dla rodziny z Niewiadomia.

Jankowice i Rybnik razem na wymianie w Niemczech
  

Dwunastoosobowa grupa z Gimnazjum im. Księdza Walentego w Jankowicach w towarzystwie uczniów z rybnickiego Gimnazjum Mistrzostwa Sportowego wyruszyła w podróż do szkoły partnerskiej IGS Göttingen (Getynga).

Teatralne sukcesy uczniów ze Świerklan
  

Dwa dziecięce teatry, działające przy Szkole Podstawowej nr 1 im. Ludwika Holesza w Świerklanach, odniosły w ostatnim czasie kilka sporych sukcesów na wojewódzkich i ogólnopolskich festiwalach.

Konkurs wiedzy o Chorwacji
  

W lutym 2016 r. Gimnazjum im. Księdza Walentego w Jankowicach zostało zaproszone do udziału w „Konkursie wiedzy o Chorwacji”, zorganizowanym z okazji 25-lecia niepodległości Republiki Chorwacji.

Świerklany